Trzeci wymiar w telewizji

Trzeci wymiar w telewizji

tvEfekt 3D  w TV pozwala widzom oglądać różne treści (filmy, gry, programy) w efekcie stereoskopowym. Do szerokości i długości w klasycznym obrazie 2D, dodawany jest jeszcze trzeci wymiar – głębia, która daje właśnie efekt trójwymiarowości. Każde z naszych oczu widzi pod nieco innym kątem, stąd postrzegany przez nas obraz nie jest zupełnie płaski. By widzieć 3 d na ekranie musi on do każdego z naszych oczu dostarczać inny obraz. Długość fali światła rzucana przez projektor cyfrowy poprzez zastosowanie filtra krążkowego przesuwa się. Okulary, które pośredniczą w przekazaniu światła posiadają wielofiltrowe szkła, które do oczu przepuszczają wybrane odcienie barw podstawowych. Każde ze szkieł przepuszcza światło o innej polaryzacji, przez co w każdym oku widzimy inne obrazy, co daje nam efekt trójwymiaru.

Wymagania sprzętowe

Telewizory

Do oglądania w 3D w domowych pieleszach niezbędny jest odpowiedni odbiornik. Do tego potrzebujemy także odtwarza blu-ray 3D, z którego będziemy mogli odtworzyć filmy i odpowiednie kable HDMI z interfejsem HDMI 1.4, jeśli więc nasze kable nie spełniają tych wymogów musimy kupić nowe.

Nośniki

Oprócz sprzętu potrzebujemy także odpowiedniego nośnika – płyty blu-ray 3D. W specyfikacji płyty został zapisany kodek MVC, który zapewnia rozdzielczość Full HD (1080p) dla każdego oka, a film zapisany przy jego użyciu zajmie na płycie Blu-ray o połowę więcej miejsca niż standardowa wersja 2D. Warto tez pamiętać, że jeżeli kupimy film na płycie Blu-ray 3D i włożymy go do obecnego sprzętu, który mamy w domu, to będziemy mogli obejrzeć wersję 2D filmu. Jest to możliwe dlatego, ze płyty Blu-ray 3D będą miały nagrane dwie wersje filmu (2D i 3D).

 

Okulary

  1. z aktywna migawką

To najprostsza metoda wyświetlania 3D – wystarczy szybki wyświetlacz, nadajnik wysyłający sygnały oraz same okulary. Za wpuszczenie do danego oka odpowiedniego strumienia obrazów odpowiadają tu okulary LCD, które drogą radiową otrzymują zsynchronizowany sygnał ze źródła obrazu. Jeśli na ekranie wyświetlana jest klatka dla lewego oka, prawe musi zostać zasłonięte. I na odwrót. Wydaje się to dość proste. Operacja powtarza się jednak 120 razy na sekundę (po 60 razy dla oka) – to robi wrażenie. Przy tej metodzie można wyświetlać obraz Full HD (1920 x 1080) dla lewego oraz dla prawego oka z częstotliwością odświeżania 240Hz (pod 120 Hz na jedno oko). Ta technologia ma jednak pewne wady – większą wagę, koniecznośc ładowania akumulatorów i wyższą cenę oraz fakt, że powoduje zmęczenie wzroku. Co więcej, możliwe, że w tej technologii lepiej będą sprawować się plazmy ze względu na wysoki poziom odświeżania obrazu.

 

  1. okulary pasywne

Same okulary są dość tanie, ale za to telewizory współdziałające z nimi są zdecydowanie droższe w produkcji. Tą technologię wspierają firmy JVC i Hyundai. Jednak największą jej wadą jest fakt, że wyświetlają one tylko połowę rozdzielczości Full HD (nie wyświetlają dla każdego oka obrazu w rozdzielczości 1080p). System pasywny możemy spotkać często w kinach, gdyż współpracuje on z projektorami.

 

  1. okulary polaryzacyjne

Potrafią one absorbować spolaryzowaną wcześniej wiązkę światła tak, by nie trafiła ona do oka, do którego trafić nie powinna. Ciężar tworzenia osobnych strumieni obrazu leży po stronie źródła światła. Cyfrowy projektor współpracuje z polaryzatorem kołowym. Podobny patent stosuje się w kinach IMAX.  W tym wypadku korzysta się z projektorów na taśmę filmową (cyfrowe kina tego typu to rzadkość – jedno znajduje się w Łodzi). Film wyświetlany jest przez dwa projektory (lub jeden z dwoma obiektywami), a światło pierwszego zostaje spolaryzowane prostopadle względem drugiego. W obu przypadkach (RealD i IMAX) potrzebny jest specjalny ekran, by odbijające się światło nie zmieniało polaryzacji.

 

 

  1. Okulary anaglifowi

 

Najstarszy sposób wywołania wrażenia głębi. Proste w swej konstrukcji okulary składają się z dwóch szkiełek (częściej kawałków folii lub akrylu) o różnych kolorach, najczęściej czerwonym i niebieskim. Złudzenie uzyskujemy dzięki nałożeniu na siebie (pod odpowiednim kątem) obrazów, których barwy dobrano w taki sposób, by – patrząc na całość w okularach – każde oko widziało tylko jeden, przeznaczony właśnie dla niego.

 

  1. bez okularów

W trójwymiarowości „autostereoskopowej” to ekran serwuje każdemu oku inny obraz. Takie telewizory mogą być wyposażone np. w dwie matryce LCD, które wyświetlają obrazy przesunięte względem siebie. O to, by trafiły do właściwego oka, dbają soczewki zintegrowane z matrycą. Drugim rozwiązaniem jest zastosowanie paneli, w których połowa pikseli wyświetla obraz dla jednego, a połowa dla drugiego oka. Takie ekrany potrafią wyświetlać zarówno obraz dwu-, jak i trójwymiarowy.

 

KJ-J

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *