Kontrowersyjny „Smutny autobus”

Kontrowersyjny „Smutny autobus”

Od kilku tygodni wiele emocji budzi spot agencji K2 dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Celem spotu było wypromowanie nowej strony stworzonej przez Ministerstwo, która ma promować możliwość sprawdzenia stanu autobusu, którym podróżujemy. Na stronie https://bezpiecznyautobus.gov.pl po wpisaniu numeru rejestracyjnego pojazdu możemy zobaczyć jaki jest jego stan techniczny.

Spot przedstawiał autobus, który był już stary i zużyty. Zamiast zabrać dzieci na kolonie musiał trafić na złom. Gdy na moment zyskuje nadzieje, na dalsze życie, pewna kobieta decyduje o jego śmierci. Głos w tle mówi, byśmy nie mieli litości dla starych autobusów wożących nasze dzieci.

Reklama od początku budziła dużo kontrowersji. Do tej pory ma ponad 1,7 mln odsłon w serwisie youtube. Oceniany jest bardzo skrajnie – od uwielbień dla pomysłu i realizacji bo naganę, na wydźwięk.

smutny-autobusKilka dni temu w „Dużym Formacie” ukazał się felieton, w którym Grzegorz Sroczyński napisał tak o autobusie: „jest w gruncie rzeczy nazistowski. Oglądając go, mimowolnie stajemy się jak żołnierze elitarnej dywizji SS, dostajemy pod opiekę szczeniaka, karmimy, martwimy się zwichniętą łapą, by na końcu, gdy poczujemy emocjonalną więź, własnoręcznie udusić na rozkaz dowódcy”. Jak łatwo się domyśleć twórcy spotu poczuli się urażeni. Zapowiedziano, że jeśli nie będzie przeprosin, sprawa trafi do sądu.

Pracownicy agencji K2 bronią swoich racji, podkreślając, że zależało im na wywołaniu silnych emocji. Ich celem było wywołanie pozytywnych emocji w stosunku do złego bohatera. Niestety chyba nie do końca o taki efekt im chodziło – chociaż – w końcu o spocie i akcji jest głośno.

 

A wy co sądzicie o „Smutnym autobusie”?

 

KJJ

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *