E-czytelnik, słów kilka o badaniach Virtualo

E-czytelnik, słów kilka o badaniach Virtualo

Przeglądając aktualności branżowe trafiłam na badania, które mnie zainteresowały. Postanowiłam dla Was przeanalizować badania dotyczące czytelnictwa. Tyle mówi się ostatnio, że Polacy coraz mniej czytają. Specjaliści sugerują, że stajemy się analfabetami wtórnymi, że nie rozumiemy czytanych artykułów. Tym bardziej zaciekawiły mnie znalezione materiały.

W lipcu bieżącego roku największy dystrybutor e-booków w Polsce – Virtualo przeprowadził badania czytelników nowoczesnych książek. Zbadani zostali mieszkańcy stolicy. Celem projektu było poznanie co i w jaki sposób czytają warszawiacy. Przebadano w sposób bezpośredni pół tysiąca osób.

Wyniki ankiety pokazały, że czytelników e-booków jest obecnie bardzo dużo. Respondentów badania można podzielić na wyłącznych czytelników książek – 64%, e-booków – 3%, osoby czytające książki tradycyjne i e-booki – 20%. Co dziesiąta osoba nie czyta książek z braku czasu, a 3% osób robi to sporadycznie. Przewagę płciową (51:49%) uzyskały kobiety. Bez względu na formę, to one czytają więcej. Okazuje się że aż 55% badanych to osoby, które nie skończyły 26 roku życia. 21% e-czytelników to specjaliści (z dziedzin marketingu, nieruchomości, zdrowia), a 12% to dziennikarze, nauczyciele i inne osoby związane z szeroko pojętą nauką.

Okazuje się, że większość czytelników czytała coś w przeciągu ostatnich trzech miesięcy. 64% badanych czytało tylko książki, 20% książki tradycyjne i e-booki, 3% wyłącznie e-booki. Tylko 10% przyznało, że nie czytało niczego. Widać więc, że z czytelnictwem nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Najpopularniejszymi miejscami na czytanie jest własny dom (dla 41% osób), komunikacja miejska (23%), pociąg, samolot i samochód (17%).

Organizatorzy badań pytali także o przyszłość książek. Dla ponad połowy (52%) przyszłością są e-booki. Co trzeci ankietowany uznał, że tradycyjne książki nie przestaną być popularne. 8% badanych uznaje, że ludzie w ogóle przestaną czytać.

Muszę przyznać, że na początku roku stałam się szczęśliwą posiadaczką czytnika e-booków. Stał się wybawieniem dla moich oczu, bo wcześniej dużo czytałam na komputerze. Czytnik na dobre przyjął się w naszym domu. Praktycznie codziennie, ja lub mąż, z niego korzystamy. Niezastąpiony był także na wakacjach, kiedy nie musieliśmy wozić kilku książek, a wystarczyło wziąć jedno małe urządzenie. Według mnie najważniejsze jest to, żebyśmy czytali, a nie to, w jaki sposób to robimy. Dlatego czytelnicy w ramach weekendu i walki z chandrą jesienną zaszyjcie się w miłym miejscu z ulubioną książką i czymś ciepłym do picia. Miłej lektury.

blog_to_4217543_8045063_sz_ksiazka

K.J-J

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *